Składniki:
Ciasto:
2 szklanki mąki
1 i 1/2 szklanki mleka sojowego
1/2 szklanki cukru
2 łyżki oleju
1 łyżka cukru waniliowego
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka aromatu waniliowego
Nadzienie:
1 torebka budyniu ( u mnie o smaku żelek, stąd zielony kolor)
1 i 3/4 szklanki mleka sojowego
2 łyżki cukru
5 dużych truskawek
Przepis:
Budyń robimy według przepisu na opakowaniu, jednak z trochę mniejszej ilości mleka. Chcąc od razu wyprzedzić komentarze, które pojawiły się przy poprzednim cieście z żelkowym budyniem - sprawdzałam 3 razy skład i nie ma w nim koszenili. Gotowy budyń przestudzamy (może być ciepły, byle nie był gorący ), a truskawki kroimy w kostkę. W jednej misce mieszamy wszystkie suche składniki na ciasto, w drugiej mokre. Łączymy oba elementy, mieszamy i wlewamy po ok. łyżce do foremek ( trochę poniżej połowy formy). Do każdej foremki na warstwę ciasta nakładamy budyń (około jednej łyżki) i wsypujemy trochę truskawek. Następnie nakładamy kolejną warstwę ciasta, tak aby przykryła budyń i truskawki. Tak gotowe muffiny wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 20 minut.


