A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

wtorek, 17 maja 2011

Raffaellowa panienka :)

Pod wpływem ostatniego wegańskiego pikniku i ciasta, które na nim zagościło, zaczęłam eksperymentowanie z kaszą manną.Jakoś wcześniej nie wpadłam na to,że można ją tak "wykorzystać"... Lepiej późno niż wcale :) Przy okazji mogę pochwalić się jedną z nowych silikonowych foremek :) Prawda,że cudna ? Wracając do tematu : oto pierwszy przepis goszczący ową manną damę w swym składzie :) Idealna przekąska deserowa dla wielbicieli Raffaello!

 
Składniki:
1 szklanka mleka roślinnego
2 łyżki kaszy mannej (opcjonalnie 3 :P)
łyżka wiórków kokosowych
1/2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki aromatu waniliowego

Przepis:
Gotujemy mleko do wrzenia, zestawiamy je z gazu i wsypujemy do niego wszystkie składniki. Mieszamy tak długo, aż masa będzie gęsta. Przelewamy pyszności do formy i czekamy aż ostygnie. Po wstępnym ostudzeniu najlepiej jest wsadzić "deser" do lodówki :) Serwować po około godzinie :)!

Wiem,że to kolejny banalny przepis na tym blogu, ale ja się tym zajadałam :)! Mam nadzieję,że docenicie smak tego deseru i zagości on na Waszych stołach :P


 P.S. Już niedługo zamieszczę przepis na "owo" ciasto, które tak mnie nakręciło :) Czekajcie bo warto!

3 komentarze:

  1. manna - smak dzieciństwa, ech!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam kaszę mannę ugotowaną tylko z odrobiną soli i cukru ale za to polaną syropem owocowym, mniam! :D
    Zdecydowanie smak dzieciństwa ;D.

    A foremka super! Ja niestety nie mam żadnej silikonowej formy i bardzo ubolewam nad tym :(. Ale zbliża się wielki krokami Dzień Matki, praca w Poczcie Kwiatowej i... wypłata! <3

    OdpowiedzUsuń