A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

środa, 25 maja 2011

Sos beszamelowy- odkrycie sezonu ^^

To chyba jeden z bardziej oczekiwanych postów :) Mam nadzieję,że Was nim nie rozczaruję :) O sosie beszamelowym słyszał zapewne każdy... Ale jak on wygląda i smakuje? Fascynacja tym sosem rozpoczęła się od poszukiwań zapiekanek. Zastanawiałam się jak wykombinować "sklejoną" zapiekankę. Bez sera wydawało mi się to niemożliwe. A jednak! Przypadkiem trafiłam na przepis smakowitej zapiekanki i przestudiowałam składniki... Sos wyglądał apetycznie i ku mojemu zdziwieniu okazał się wegański! (w oryginalne jest masło, ale swobodnie można je zastąpić wegańską margaryną :)) Postanowiłam więc wypróbować przepis i zobaczyć co z tego wyjdzie. W beszamelu najważniejsza jest proporcja składników, no i przyprawy. Sam sos nie ma skonkretyzowanego smaku, więc pozostawia nam ogromne pole do popisu :) (ja zrobiłam z niego koperkowe cudo) Zadziwił mnie fakt,że sos owy bardzo gęstnieje i tworzy skorupkę po przestygnięciu. Ponieważ był to eksperyment dokomponowałam do niego najzwyklejsze warzywa z patelni (wylałam go na wierzch, stąd tak niefotogeniczne danie :P). Efekt? Utęskniony smak klejących się zapiekanek został osiągnięty. Wydaje mi się, że przy dłuższym rozpracowywaniu tego cuda, dałoby radę zastosować go na pizzy :) Może nie będzie tak ciągliwy, ale zapewne ładnie się spiecze i stworzy smakowitą, gęsta skorupkę...Może coś na styl słonej gorgonzoli? MNIAM ^^! Tyle Wam nagadałam, a przepisu nadal brak.... Oto on :):

Składniki:
100 g margaryny
1/3 szklanki mleka
1 łyżka mąki (nawet odrobinę mniej:))
pieprz
sól
inne wymarzone przyprawy ^^

Przepis:
Margarynę roztapiamy na małym gazie, dodajemy mąkę (cały czas dokładnie mieszamy), a następnie wlewamy mleko. Zestawiamy sos z gazu i cały czas mieszając dodajemy przyprawy. Sos z chwili na chwilę będzie coraz gęstszy. Jeżeli chcemy go jeszcze bardziej zagęścić, dodajemy odrobinę więcej mąki. Jeżeli ma być bardziej wodnisty, to dolewamy mleka. Bezpośrednio po przygotowaniu polewamy sosem danie ( trzeba zrobić to dość szybko, bo później sos odmawia rozlewania :P).

Życzę Wam miłego eksperymentowania z sosem :)!

9 komentarzy:

  1. to o beszamel chodziło!
    polecam tradycyjny z gałką muszkatołową. mi zawsze smakował, choć nie wiem czy wegańskie mleko nie zmienia nieco jego smaku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale skoro wegański, to chyba mleko sojowe ? I margaryna bezmleczna ?
    Ja dla mojej córki weganko robię sos czosnkowy - zasmażka na margarynie bezmlecznej z czosnkiem, rozprowadzona bulionem roślinnym. Na zimno można go używać zamiast majonezu.

    OdpowiedzUsuń
  3. jej brakujemi sosu beszamelowego ;] musze sprobowac weganskiej wersji, zastanawiam sie wlasnie nad tym czy przez mleko sojowe nie bedzie mial innego smaku

    OdpowiedzUsuń
  4. a margaryne wege skad bierzesz? slyszalam o takiej pare razy, ale zupelnie nie mam pojecia gdzie i jaka kupic :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że mleko roślinne, a margaryna bezmleczna :) Ponieważ ten blog z założenia jest wegański, czasem zapominam zaznaczyć takich rzeczy. Ale staram się o tym pamiętać :) Wegańską margarynę można dostać w sklepach ze zdrową żywnością :) Ja natomiast poluję na zwykłe margaryny z "legalnym" składem. Czasem uda mi się coś upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nie próbowałam beszamelu w wersji wegańskiej, więc wszystko jeszcze przede mną. Mój na pewno będzie aromatyczny od gałki muszkatołowej :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też lubię sos beszamelowy, ale rzadko go robię, tak naprawdę to w ogóle rzadko robie sosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. What's up colleagues, fastidious paragraph and pleasant urging commented at this place, I am really enjoying by these.

    Feel free to surf to my site ... acheter followers

    OdpowiedzUsuń
  9. Weganką nie jestem ale dziś go zrobię do warzyw :)

    OdpowiedzUsuń