A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

wtorek, 3 maja 2011

Bajaderki mocy :)

Czas na ostatni przepis z serii świątecznej :) Zdecydowanie oczarował rodzinę, udowadniając przy okazji,że wegańska wersja jedzonka może pokonać oryginał :)! Bajaderki najlepiej smakują schłodzone podawane w parze z kawą. Dodatkową zaletą jest to,że ładnie się prezentują,a ich wykonanie zajmuje dosłownie chwilę! Jest to jeden z tych przepisów, który zagości u mnie na stałe :)

Składniki:
kawałek ciasta lub bułki (cienki kawałek lub pół bułki)
5 herbatników holenderskich
2 czubate łyżki powideł śliwkowych 
3 czubate łyżeczki kakao 
1 łyżeczka aromatu rumowego
kilka kropel koniaku (opcjonalnie)
posypka czekoladowa
2 łyżki wody (opcjonalnie)

Przepis:
Ciasto i herbatniki kruszymy na małe kawałki (bułkę rwiemy na dość małe części). Dodajemy powidła, kakao, aromat,koniak i ewentualnie wodę (ciasto musi być gęste, ale dokładnie wymieszane).  Jeżeli ciasto wydaje nam się za mało czekoladowe, można dodać jeszcze odrobinę kakao. Z powstałego ciasta formujemy kulki, które następnie obtaczamy w posypce. Gotowe bajaderki wkładamy na ok 25 min do lodówki :)

Smacznego :)!

9 komentarzy:

  1. Ekstra przepis, muszę wypróbować :).

    OdpowiedzUsuń
  2. o! ja lubię takie kuleczki słodkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. hhaha a jak kosmicznie wyglądają:) super;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetne !! Aż sie głodna zrobiłam ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW! Niesamowicie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  6. niezła nazwa! a przepis i zdjęcie jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na taka pogode bajaderki mocy są nieodzowne!

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo smakowite bajaderki ! ja wczoraj robiłam z resztek babki wielkanocnej, przepis wstawię niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od zawsze nienawidzę bajaderek, może dlatego, że tata zawsze mówił mi, że wrzuca się do nich najgosze cukierniczne i piekarnicze odpady z całego tygodnia, może dlatego, że nigdy nie próbowałam żadncyh naprawdę smacznych! Chyba czas to zmienić, podejrzewam, że na dniach upiekę te z twojego przepisu, zwłaszcza, że mam jeszcze świąteczne resztki : )

    OdpowiedzUsuń