A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

piątek, 10 czerwca 2011

Ciasto rabarbarowe lepsze niż placek Babuni :D

Przyznam się Wam szczerze, że nigdy samodzielnie nie wykonałam niczego, co miało w składzie rabarbar. Od zawsze byłam częstowana u Babci kompotem rabarbarowym i plackiem z tymże warzywem, ale nigdy nie znalazł się on w mojej kuchni. Postanowiłam to zmienić i zmierzyć się z tym dziwacznym, czerwonym, kwaśnym czymś. Wszystko było dla mnie zaskoczeniem, łącznie z tym, że rabarbar jest aż tak kwaśny i że trzeba go obierać :D Gdy zaczęłam z nim walkę, byłam przekonana,że nic dobrego nie może z tego wyjść. Jakież było moje zdziwienie, gdy pierwszy kawałek ciasta zachwycił podniebienia! Jestem z siebie dumna :)!

Składniki:
Spód:
1 i 1/2 szklanki mąki
 1/2 szklanki cukru
4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
210 ml mleka sojowego
60 g margaryny
1/2 łyżeczki aromatu waniliowego

+ 6 lasek rabarbaru
   2 łyżki cukru

Przepis:
Wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę. Na małym ogniu roztapiamy margarynę i dodajemy ją do ciasta razem z mlekiem i aromatem. Dokładnie mieszamy i przelewamy do dużej formy. Rabarbar obieramy i kroimy na dość duże kawałki. Układamy rabarbar na wierzchu ciasta, i posypujemy go równomiernie cukrem.Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok 30 min :)

8 komentarzy:

  1. Ja Cię ja cię ! ja chcę jeszcze raz !!!!!! PYCHA !

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda , bardzo pomysłowo ulozylas rabarbar :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kiedyś nie należałam do miłośników rabarbaru pamiętając o kompocie z rabarbarem z dzieciństwa, Jednak w dobrym cieście rabarbar świetnie smakuje. Fajne ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobne przeżycia miałam z bara barem haha i podobnym efektem zaowocowała pierwsza próba zrobienia ciacha z nim! Także nie bać się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam nie obieram rabarbaru, natomiast szokujące dla mnie były ilości wody które w sobie zawiera to warzywo - rany boskie, pół placka mi podmokło za pierwszym razem.
    Pięknie wygląda z góry ten Twój placek! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Alexanderko, założę się, że smakuje bosko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie zrobiłam nie po mojemu, a DOKŁADNIE z twojego przepisu, bez kombinowania z mąką żytnią i bez ograniczenia proszku do pieczenia. Tylko łyżeczki sody nie dodałam, a zamiast wanilii mleko sojowe waniliowe. A no i mąki odrobinę więcej. Genialne. Genialneeeeeeee.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że Ci smakowało :)! I dziękuję za zaufanie do przepisu :P

    OdpowiedzUsuń