Zacznę tym razem od wytłumaczenia mniejszej częstotliwości postów. Przeprowadziłam się niedawno i niestety nadal nie podłączono mi internetu :( Mam jednak nadzieję,że w ciągu następnych kilku dni oddadzą mi moją sieciową wolność... W sylwestrową noc postanowiłam wyczarować mini pizzę z ciasta francuskiego. Bałam się, że wyjdzie dziwaczna, jednak okazała się świetną, szybka wersją oryginalnej pizzy.
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
3 łyżki kukurydzy z puszki
ok 50 g wędzonego tofu
3 łyżki przecieru pomidorowego
ok 50 g czerwonej papryki
kilka plasterków pomidora
ulubione przyprawy
Przepis:
Rozwijamy ciasto francuskie i dzielimy je na 6 kawałków. Każdy z kawałków smarujemy przecierem pomidorowym i nakładamy resztę składników. Dla lepszego efektu można też delikatnie złożyć i skleić boki ciasta (przy pomocy odrobiny wody). Pieczemy przez 20 min w temperaturze 200 stopni :)

Wiem,że na tym blogu jest już masa muffinków, jednak nie mogę się opanować i muszę wstawić moje sylwestrowe dzieła! Zrobiłam mały eksperyment i oprócz proszku do pieczenia dodałam również łyżeczkę sody (wiem, wiem Ameryki nie odkryłam :P). Efekt mnie powalił! Zawsze piekłam albo z sodą,albo z proszkiem. Nie widziałam wtedy zbyt wielkiej różnicy,a teraz REWELACJA :) Ciasto szybko wystrzeliło i do tego było mięciuchno- puszyste. Polecam :) Poeksperymentowałam też z marcepanem w muffinkach i powiem Wam,że efekt piorunujący :) Trzeba tylko pokroić marcepan na większe kawałki, bo inaczej kiepsko go czuć. Pochwalę się jeszcze wygrzebaną na wyprzedaży bluzeczką ^^ (widać ją w tle) Normalnie idealna dla mnie... Muffinki rządzą ! Na koniec, odbiegając od kulinarnych tematów, chciałabym podzielić się z Wami moimi postanowieniami. Nie są to postanowienia noworoczne, bo takich nie czynię. Bardziej potraktowałabym je jako postanowienia na lepsze jutro :)
1. Lepiej okazywać uczucia (zwłaszcza mojemu Lubemu :*)
2. Doceniać to co mam (chociaż czasem jest ciężko)
3. Schudnąć 5kg ( już się boję...)
4. Rozwinąć swoje kulinarne pasje i zwiększyć liczbę postów :)
5. Zakupić większą liczbę silikonowych foremek do Muffinów (a nie mówiłam :P? To obsesja już ^^) i książki kulinarne w wegańskim klimacie
6. Zaliczyć ten rok na studiach (jak ja tego pragnę !)
7. Nauczyć się języka migowego...
Hmmm.... Mogłabym tak pisać i pisać, ale będę dumna jeżeli zrealizuję chociaż tę pierwszą siódemkę ^^
Szczęśliwoego Nowego Roku !
Trzymajcie się wegańsko :)!