A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

czwartek, 23 lutego 2012

Bananowo- waniliowe muffiny z kaszą manną

Eksperymentów ciąg dalszy. Kiedyś natknęłam się na przepis na muffiny z kaszą i jakoś ten pomysł utkwił mi w głowie. Co prawda w tamtym wydaniu była to inna kasza, jednak ja spróbowałam wyczarować coś z manną. Efekt? Hmm... Muffiny są zdecydowanie wilgotniejsze i delikatniejsze, co sprawia, że bardziej przypominają kupne :) Minusem jest to,że jeżeli dodamy zbyt dużo kaszy,  to będzie czuć jej wyraźny posmak, który niektórym może przeszkadzać. Podaję idealną dla mnie proporcję, powodującą, że kasza jest tylko delikatnie wyczuwalna, co dodaje muffinom uroku :)

Składniki:
1 duży banan
1 szklanka mleka roślinnego
1/3 szklanki wody
1 łyżka soku z cytryny
1 szklanka mąki
1/2 szklanki kaszy mannej
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka mąki kukurydzianej
1/2 szklanki cukru
1 łyżka cukru waniliowego
wiórki kokosowe do dekoracji
1 łyżeczka aromatu waniliowego

Przepis:
Mieszamy mleko, wodę, aromat oliwę, dorzucamy skropionego sokiem z cytryny, rozgniecionego ręką banana i cukier. Powoli dodajemy wymieszane mąki,sodę i proszek do pieczenia, cały czas mieszając. Na koniec dosypujemy kaszę manna, uważając żeby nie tworzyły się grudki. Gotowe ciasto przelewamy do foremek (staramy się aby w każdej znalazł się kawałek banana :)) i posypujemy wiórkami kokosowymi. Pieczemy przez 20-25 minut w temperaturze 180 stopni. Z tej ilości ciasta powinno nam wyjść ok. 12 pachnących muffinów :)

17 komentarzy:

  1. kasza w stanie suchym? muszą być smaczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie upiekłam pierwsze 6 :) wyrosły mega! Ale zapomniałam o wiórkach na wierzchu ;) Zostało mi jeszcze ciasta na oko na 2-3, ale ja wszystko zmiksowałam na gładko w blenderze i wlewałam więcej niż do 2/3 wysokości ;) Jestem bardzo ciekawa jak smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodaję do zakładek, ciekawy przepis:D Na pewno zrobię takie pyszne muffinki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednak wyszło łącznie 10 :) Dla mnie odrobinę mdłe, lepsze z wiórkami niż bez ;) Idealne do kawy, bo same mocno zapychające ;) ale przydałaby się spora szczypta imbiru albo czegoś w ten deseń. Najlepsze jest to, że mój G. się nie zorientował, że w środku jest kaszka i wcina, aż mu się uszy trzęsą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A, zapomniałam wspomnieć, że moje są pełnoziarniste i mniej waniliowe ;) no i już nie wegańskie ze względu na mleko. Z resztą sama zerknij http://redandpale.blox.pl/2012/02/Bananowe-babeczki-z-kasza-manna.html :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszności !!! chyba zrobię je w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ania: cieszę się, mam nadzieję,że będą smakować :)
    Adrijah: widziałam Twój przepis i kłóciłabym się co do nazwy,ale bez względu czy to muffiny czy babeczki, wyszły Ci ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam się kłócić nie chcę, po prostu uznałam, że moje będą babeczkami ;) dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To był żart z tym kłóceniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wbrew pozorom tak właśnie pomyślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Adrijah: Nazwałaś je babeczkami bo raczej niedbale, po kolei wrzucałaś składniki do blendera, natomiast kwintesencją muffinów jest połączenie mokrych i suchych składników tuż przed włożeniem do piekarnika. Miksowanie też jest przy muffinach nie na miejscu z racji ich swoistego uroku w nieładzie, niesymetryczności i nierówności dodatków takich jak np. czekolada. Po dodaniu mąki pełnoziarnistej oraz mleka, trudno byłoby się spodziewać "nie mdłych babeczek".
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Astramus, oglądałam gdzieś w tv (a może w necie? nie pamiętam, przepraszam) ostatnio mini wykład o różnicach między muffinami, a babeczkami. Według tego programu, muffiny przygotowuje się w 2 miskach, mokre składniki wlewa się do suchych i chwilę miesza, zostawiając grudki i od razu się piecze, a potem się nie ozdabia, co najwyżej polewa polewą, ale też raczej nie. Jeżeli składniki są ze sobie mieszane dokładnie lub w zupełnie inny sposób, a miksowane jest więcej niż jeden produkt oddzielnie i/lub na koniec wystudzone się ozdabia kremem, to już są inne babeczki niż muffinki. Czyli wszystko się zgadza :)
    Właśnie po mące pełnoziarnistej nie spodziewałam się mdłego smaku, bo ona zawsze wydaje mi się w wypiekach wyrazistsza, lekko wręcz orzechowa. Tym razem przegrała z mlekiem i kaszką. Następnym razem dam jeszcze jednego banana, trochę likieru bananowego i może imbiru i/lub groszki z gorzkiej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem już wegetarianką więc nie mam już na skłądzie mleka roślinnego:) zrobiłam te babeczki po swojemu :) dodałam zwykłe mleko i mieszankę bakalii "hawajska",zamiast jednego banana wrzuciłam dwa a zamiast jednej łyzki soku z cytryny wlałam 4łyzki ,banan sam w sobie ma smak dość mało wyrazisty a dodanie soku z cytryny w troche wiekszej ilości naprawdę sprawdziło się :) Przepis fajny :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. zrobiłam :) również dałam dwa banany zamiast jednego, wyszły bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ZROBIŁAM..i już zjedzone..

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktyczne przepis zwraca uwagę i zapowiada się naprawdę apetycznie

    OdpowiedzUsuń