A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Naleśniki z farszem meksykańskim

Niestety wraz z naszym tempem życia i brakiem czasu nie ograniczają się nasze potrzeby. Pośród zabiegania, zestresowania i zmartwień zawsze trzeba znaleźć czas na jedzenie. Mimowolnie musimy się zatrzymać i coś zjeść, bo nasz organizm woła i uprzykrza nam życie. Może to i dobrze? Zapewne w ferworze walki nie raz zapomnielibyśmy o sobie, gdyby nie alarm z żołądka. Dodatkowo gotowanie zawsze mnie odstresowuje, więc może jest to dla mnie jakiś rodzaj terapii :)? Z racji ciągłego braku czasu, dziś zapraszam Was na obiad z serii szybkich i prostych (nie licząc czasu poświęconego na smażenie góry naleśników- to zawsze jest czasochłonne :)). Zdecydowanie zasmakuje wielbicielom wszelakich meksykańskich i pomidorowych przysmaków.


Składniki:
ciasto na naleśniki (nie będę się rozpisywać nad proporcjami, bo i tak każdy ma swoje sprawdzone sposoby, poza tym moje ciasto zawsze powstaje przy użyciu metody na oko :P)

farsz:
3 łyżki kukurydzy
1 średnia cebula
3 łyżki czerwonej fasoli 
2 łyżki groszku
1 łyżka wody
100 g czerwonej papryki
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
1/2 łyżeczki musztardy
1 łyżka łagodnego ketchupu
1/2 łyżeczki sosu sojowego
1/2 łyżeczki oregano
1/2 łyżeczki bazylii
pieprz
sól

Przepis:
Wrzucamy wszystkie składniki do blendera i miksujemy do uzyskania spójnej konsystencji. Smażymy górę naleśników, następnie smarujemy farszem jeden z nich, przykrywamy go drugim i jemy aż nam się uszy trzęsą ;)

11 komentarzy:

  1. Jak tylko znajdę kogoś kto mi usmaży naleśniki to chętnie zrobię, bo sama jak mam usmażyć więcej niż trzy placki to tracę cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda obiecująco, aż ślinka poleciała :] zrobię przy najbliższej okazji

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz częściej piszesz posty! Kocham! <3

    Ja na razie mam straszną ochotę na naleśniki z serkiem białym (tofu) i truskawkami chyba jutro zrobię sobie na obiad :D.
    Ten farsz/sos zapisuję na listę 'do wypróbowania', lubię tego typu dania :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Staram się, staram :) Cieszę się,że ktoś te starania docenia i czeka na wpisy ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszota, i jeszcze fajnie wygląda, trochę ja queisadilla :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego jeszcze nie probowalam, tzn miksowanego nadzienia meksykanskiego, wlasciwie to zadnego miksowanego nadzienia, ale ten czas kiedys nadejdzie :>
    W ogole to bardzo sie ciesze, ze moj adres jest na twojej liscie, bo zawsze podziwialam twoj blog i jest on dla mnie jednym z najciekawszych w naszej wege blogosferze <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj te naleśniki chyba tym razem Cię nie odstresowały :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A na ile porcji naleśników to cudo starcza?

    OdpowiedzUsuń
  9. Licząc złożone naleśniki jako jeden, to około 7-10 naleśników, w zależności od tego jak grubo je posmarujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Farsz zapowiada się naprawdę rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń