A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

wtorek, 14 grudnia 2010

Choróbskowe wspomnienia akcji "Ciasto w Miasto":)

Jak w tytule notki widac, z moim zdrówkiem nie jest najlepiej :( Wszystko przez to, że zaczełam uczeszczać  do pracy, w ktorej dzwignią handlu jest mówienie i chodzenie :) Od mówienia padło mi całkowicie gardło, a chodzenie, przy otwierających sie ciągle drzwiach, tylko mnie doprawiło... Ale nie ma co! Cel jest słuszny, wiec dam rade :) Leże aktualnie w łózku i zaczynam sie powoli zbierać  na uczelnie, ale przed wyjsciem postanowiłam wstawić  obiecane przepisy z akcji :)

Muffinki kokosowe puszyste jak chmurka
Skladniki:
2 szklanki mąki
1/3 szklanki cukru
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
7 łyżeczek oleju
1 szklanka mleka roślinnego
2 łyżki mleka kokosowego
1 garść wiórków kokosowych
1 garść migdałów w płatkach
1 łyżeczka aromatu cytrynowego
Przepis:
Osobno mieszamy składniki mokre i suche. Powoli dodajemy mokre do suchego, cały czas mieszając. Rozlewamy ciasto do foremek, wkładamy je do piekarnika i pieczemy przez 20 minut w temperaturze 180 stopni


Zimowe jabłeczniki
Skladniki:
ciasto:
szklanka rodzynek
½ szkl. orzechów
½ szkl. słonecznika
2łyżki ciemnego kakao
nadzienie: 2 jabłka
1 banan
szczypta cynamonu
Przepis:
Rodzynki moczymy w wodzie i drobno siekamy. Mielimy orzechy i słonecznik, dodajemy do nich kakao i mieszamy je z odsączonymi rodzynkami. Na płaskim talerzu układamy małe placuszki z masy, formując z nich miseczki na nadzienie. Wkładamy na 20 minut do lodówki. Na tarce trzemy jabłka i posypujemy je cynamonem. W tym samym czasie rozgniatamy banana i dodajemy do naszego nadzienia. Teraz wystarczy nałożyć nadzienie do "miseczek" i gotowe .

Z braku czasu, zdjecia robione były w tramwaju, tak wiec jakosć jest kiepska. Jabłeczniki nie chciały współpracować w komunikacji miejskiej, tak wiec nie wstawiam ich zdjeć :)
Smacznego :)!

5 komentarzy:

  1. Czy mnie się wydaje czy mufinki są w kształcie serc?
    Muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. na taki jabłecznik to bym się skusiła :)

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia życzymy :). I powodzenia w pracy!

    OdpowiedzUsuń
  4. czy to ciasto rzeczywiście ma być takie strasznie gęste? u mnie było, i nie wiem czy przez to babeczki wyszły jakieś takie gumowate, czy powód jest jakiś inny.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie wychodzi gęste, ale mam tu na myśli konsystencję zbitego ciasta na naleśniki :) Wierzch czasem robi się lekko gumowaty (taki pancerzyk), ale jeszcze nie udało mi się rozszyfrować co jest tego powodem :) Poza tym, reszta babeczki powinna być puszysta, ale zbita :)

    OdpowiedzUsuń