A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

czwartek, 24 lutego 2011

Gdy apetyt na coś słodkiego musi być zabity natychmiast :)

Czasem mam tak, że MUSZĘ zjeść coś słodkiego teraz i zaraz! Nie ma innej opcji i udawanie, że z tym wygram zazwyczaj kończy się tak, że jem inne rzeczy,aby uciszyć "głoda słodkoluba", co niestety daje tylko chwilowy efekt. Zawsze kończy się tym, że jednak idę do kuchni i szukam czegoś na JUŻ. Nie ma wtedy czasu na pieczenie, na robienie deserów... W ostatnim poszukiwawczym szale odnalazły się suche (o dziwo wegańskie) wafle :)

Składniki:
paczka wegańskich suchych wafli ( większość niestety ma jajko w składzie :()
powidła śliwkowe
masło orzechowe

Przepis:
Z paczki wyciągamy  cztery "arkusze" i układamy je na sobie. Między pierwszymi warstwami rozsmarowujemy masło orzechowe, między drugą powidła i na koniec znów masło orzechowe. Teraz pozostaje nam tylko wszystko to zlepić i pokroić na kształt kupnych wafelków ;)

Wiem, że nie jest to powalający przepis, ale obiecuję Wam, że połączenie powideł z masłem orzechowym na zawsze zostanie w pamięci Waszego podniebienia :P

3 komentarze:

  1. Ja tam bym się chętnie skusiła na taką słodycz, szczególnie gdy muszę się uczyć do egzaminu a zamiast tego przeglądam blogi :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Najprostsze przepisy czasami powalają smakiem i jestem pewna, że Twoje wafle to niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspomnienie dzieciństwa!
    na szczęście znalazłam miejsce gdzie można dostać wegańskie wafle.
    A najlepiej smakują z kremem kasztanowym! ahh

    OdpowiedzUsuń