A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

niedziela, 1 kwietnia 2012

Gra w zielone czyli krem z brokułów

Moje zupy zazwyczaj mają w sobie nutkę orientu, jakąś pikantną przyprawę, coś ekstra. Ta cecha sprawia, że bardzo łatwo można rozpoznać,że to ja robiłam obiad :) Tym razem postanowiłam zaskoczyć sama siebie i utemperować chęć dosypania "czegoś wyrazistego". Całe przedsięwzięcie postawiłam na jedną kartę - estragon. Sprawdził się bajecznie i dzięki niemu zupa na stałe wpisze się w moje menu.


Składniki:
450 g mrożonych brokułów
1 średnia cebula
1 litr wody 
1 średni ziemniak
100 g marchwi
2 wegańskie kostki "rosołowe"
1i 1/2 łyżeczki estragonu

Przepis:
Ziemniaki i marchew obieramy, kroimy w kostkę i wrzucamy wraz z brokułami do litra wody. Gdy woda zacznie wrzeć, wrzucamy kostki "rosołowe" i poszatkowaną cebulę. Na koniec miksujemy zupę, doprawiamy estragonem i gotujemy około 8-10 minut. Podajemy na ciepło posypaną np. suszonym koperkiem :)

1 komentarz:

  1. Ha, własnie wczoraj kupiłam pierwszy raz w życiu estragon, bo będzie mi potrzebny do jednego z wielkanocnych przepisów. Sam w sobie bardzo ciekawie pachnie, ale trochę się go boję ;) Zobaczymy, co wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń