A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

poniedziałek, 22 listopada 2010

Hummus podejście pierwsze, trafione :P

Miało być ambitniej i jak dla mnie jest :) Dziś zabrałam się za Hummus, którego nigdy w życiu na oczy nie widziałam. Cały proces twórczy był dla mnie ogromną niewiadomą i  nie przewidziałam takiego efektu końcowego. Kuchenne działanie polegało dziś na smakowaniu i dodawaniu przepisowych składników tak, aby uzyskać "coś pycha" :) Z przyjemnością stwierdzam,że było bardzo dobre (przynajmniej mi smakowało:)).

Składniki:
1 puszka cieciorki 
6-7 łyżeczek tahini
5 łyżeczek oliwy
5 łyżeczek cytryny
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli

Przepis:
Zmiksować wszystko na gładką masę i podawać z pieczywem :) Proste, ale genialne! Ja podawałam Hummus z pieczywem podpieczonym na patelni. Wydaje mi się,że jest to wprost idealne połączenie :)


Motto na dziś: Twój umysł nie pojmie jakie dziwy możesz stworzyć z cieciorki, póki nie zaczniesz z nią eksperymentować :P

5 komentarzy:

  1. jej ale motto :) poeksperymentujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety zapomniałaś o bardzo ważnym składniku - czosnku!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem,ale specjalnie go ominęłam, bo jakoś mi wczoraj czosnek nie podchodził :( Ale następnym razem zrobię wersję oryginalną :) Dziękuję,za zwrócenie uwagi :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz ja daję 1 zabek czosnku i go w ogóle nie czuć - oddech w porządku, można się całować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. humus ma to do siebie, że... nie znasz go, nie znasz, a potem... nie można bez niego się obejść :)

    kiedyś dodałam do humusu mielone orzechy włoskie/migdały/laskowe. Bardzo dokładnie zmielone. Tak z głupia frant, z głupia sypnął, a wyszło naprawdę warte powtórki.

    OdpowiedzUsuń