A liczba wyświetleń ciągle rośnie ^^!

piątek, 26 listopada 2010

Marchewkowe danie z zabarwieniem emocjonalnym...

Dziś miało być tylko o cudownej marchewce,ale niestety wszystko mi mówiło,że mam napisać o... FUTRACH! Od wczoraj się z tym zanosiłam,ale dziś los wysyłał mi jednoznaczne sygnały, tak więc notka będzie przepisowo-etyczna :) Nie muszę chyba mówić,że mówię zdecydowane NIE futrom,produktom skórzanym itp. Nie wyobrażam sobie jak można nosić na sobie część żywej istoty i to bez poczucia winy... Zaczęło się od Pani w tramwaju, która usiadła przede mną, w długim, nowym futrze. Szczerze mówiąc miałam ochotę wysiąść,ale opanowałam się w myśl idei, że owa Pani zwyczajnie nie jest uświadomiona. Następnie futrem uraczyła mnie Pani Profesor... a na koniec koleżanka :)  Za każdym razem, gdy widzę "martwe zwierzęta" zastanawiam się nad tym, kiedy człowiek tak doskonale wypracował odruchowy mechanizm wyparcia. Jak można nie kojarzyć skóry chociażby ze skórą człowieka ? Jak można obojętnie kupić ubranie skalane krwią niewinnych żyjątek? Nie rozumiem niestety fenomenu modnego i eleganckiego futra. Czy eleganckie musi oznaczać bestialskie? Czy modne oznacza zabite specjalnie dla człowieka ? Przykre jest też to,że kotki i pieski (które oczywiście uwielbiam:)) są uprzywilejowane. "Przecież to nasi przyjaciele!" usłyszymy na obronę. Dlaczego liski, noreczki, króliczki nie są naszymi przyjaciółmi? Dlaczego wszystkich i wszystko kategoryzujemy? Cały czas staram się ]coś z tym robić, jednak w takich chwilach jak ta, wątpię w człowieczeństwo ludzi... A teraz (o ile ktokolwiek przetrwał ten wywód :P) przejdźmy do banalnego przepisu marchewkowego :)
Składniki:
400g marchewki karotki
6 łyżki mąki żytniej
ok 2 łyżek wody
migdały w płatkach
przyprawy
Przepis:
Marchewki ugotować. Mąkę z wodą i dużą ilością przypraw rozrobić na ciasto. Ugotowane marchewki namaczać w cieście i smażyć na patelni. Na koniec wystarczy polać całość ulubionym sosem, posypać migdałami i gotowe :) Smaczne, banalne i tanie danie, w sam raz na okienko między zajęciami :P

3 komentarze:

  1. Nigdy nie jadłam marchewek w cieście, muszę spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ołl je bejbi ! i tak ma być! ze wszystkich nieludzkich "ludzi" zrobimy sobie czapki ! tyle.

    OdpowiedzUsuń
  3. W pełni się zgadzam z pogadanką etyczną ;). Nie potrafię zrozumieć jak ludzie nie potrafią dostrzec tego cierpienia...

    OdpowiedzUsuń